Moje serce jest zniszczone jak Berlin w ’45
i tak nieuporządkowane jak każdy grudzień.
Pies nie rozpoznaje swego pana,
bo opiekuje się nim każdy przechodzień,
drapie za uchem,
mówi „Jakie masz smutne ślepia
i zaskakująco duże”.
W tych ruinach właściciele potrzebują psów,
właściciele potrzebują panów,
właściciele potrzebują psich panów,
panowie właścicieli psów
potrzebują panów innych psów.
Mój pieski nastrój z oklapniętymi uszami
potrwa dłużej niż wszystkie ścieżki życia.
_Tłumaczenie: Paweł Sakowski
© Instytut kultury Miejskiej
Przekład z tomiku “Dowód (nie)osobisty” nominowanego do nagrody “Europejski Poeta Wolności 2018”
europejskipoetawolnosci.pl
In order to provide services of the best quality possible, and within our service, we apply cookies files. The use of the portal without modification of cookies configuration means their placement in your terminal. If you do not accept it, we kindly request you to make respective changes in the configuration of your internet browser.